MenuZamknij
Szkolenie gończego polskiego: od przyjazdu szczenięcia do pierwszej próby pracy
Jak zaczynam szkolenie gończego polskiego? Najpierw daję szczenięciu czas na poznanie nowego domu i budowanie naszej relacji. Na tej podstawie opieram krótkie ćwiczenia, przywołanie, a później przygotowanie do odpowiedniej próby pracy. Opisuję tu, jak wyznaczam cele, uwzględniam przerwy i dostosowuję kolejne kroki do konkretnego psa.
Lucas Müller · Własne doświadczenia z hodowli i pracy łowieckiej

W tym artykule
Najpierw pozwólmy szczenięciu się zadomowić
Nowy dom oznacza dla szczenięcia wiele nieznanych wrażeń: inne otoczenie, nowych ludzi i zmieniony rytm dnia. Uważam, że najpierw trzeba dać mu czas na zadomowienie. Nie każda wolna chwila musi być wypełniona ćwiczeniami.
Jednocześnie zaczynamy się poznawać. Jak pies reaguje na nowości? Kiedy jest ciekawy, a kiedy potrzebuje odpoczynku? Uważna obserwacja tworzy dobry fundament dalszej współpracy. Na początku ważniejsze jest dla mnie wzajemne poznanie niż jak największa liczba opanowanych zadań.
Cele wyznaczają kierunek, bez sztywnych terminów
Warto wyznaczać sobie cele i mniejsze etapy. Jaką pracę łowiecką chcę wykonywać z psem i czego musi się on kolejno nauczyć? Plan pomaga rozłożyć własny czas i sensownie łączyć poszczególne ćwiczenia.
Kolejne etapy muszą odpowiadać konkretnemu psu. Wyznaczony termin jest dla mnie okazją do oceny postępów szkolenia, a nie powodem do wymuszania wyniku. Jeśli coś jeszcze się nie udaje, zmniejszam kolejny krok albo daję więcej czasu. Moim zdaniem sztywny harmonogram nie uwzględnia indywidualnego rozwoju szczenięcia.
Krótkie ćwiczenia zakończone sukcesem
W szkoleniu mniej często znaczy więcej. Jeśli pies dobrze wykonał zadanie, ten sukces może być również końcem ćwiczenia. Nie muszę od razu sprawdzać, czy drugi i trzeci raz pójdzie mu równie dobrze.
Kiedy ćwiczenie nie wychodzi, zainteresowanie może szybko osłabnąć. Dalsze powtarzanie za wszelką cenę niewiele wtedy daje. Przerwa i ponowna próba w innym momencie są często lepszym wyborem. Zależy mi, żeby pies chętnie współpracował i żebyśmy obaj nie tracili cierpliwości.
Przywołanie i podstawy szkolenia krok po kroku
Zwłaszcza w szkoleniu łowieckim łatwo zapragnąć szybkich postępów. Mimo to warto zadbać o podstawy. Przykładem jest przywołanie: wcześnie zaczynam używać niemieckich słów „Hier” lub „Hierher” i nagradzam przyjście. Najpierw zadanie musi być zrozumiałe w prostych warunkach.
Podobnie przy innych ćwiczeniach kolejny etap powinien wynikać z tego, co już dobrze się udaje. Liczy się rozwój własnego psa. Umiejętności innego psa niewiele mówią o tym, jakie zadanie jest akurat odpowiednie dla mojego. Konkretne przykłady znajdziesz w moich artykułach o nauce przywołania i początkach pracy na farbie.
Korzystać z doświadczenia innych przewodników
Doświadczenie innych przewodników bywa bardzo pomocne. Ktoś, kto szkolił różne psy, czasem dostrzeże coś, co sam przeoczyłem. Wspólne przyjrzenie się ćwiczeniu może przynieść więcej niż wiele kolejnych powtórzeń w pojedynkę.
Warto otwarcie powiedzieć, co się udaje, a z czym nie potrafimy ruszyć dalej. Szkolenie nie jest wyścigiem o to, kto pierwszy skończy. Początkującym przewodnikom bardzo pomaga możliwość zadawania pytań i odpowiednio wcześnie znalezione wsparcie kogoś doświadczonego.
Próba pracy jest jednym z celów na wspólnej drodze
Jeżeli planujemy udział w konkretnej próbie lub konkursie pracy, powinniśmy znać wymagania i uwzględnić je w przygotowaniach. Wybór zależy także od tego, jak pies ma później pracować. Drogę do tego celu podzieliłbym na zadania, które można spokojnie realizować.
Najważniejsze pozostaje dla mnie rzeczywiste poświęcenie czasu na szkolenie. Dobre łowisko do ćwiczeń bardzo pomaga, ale nie zastąpi czasu. Ostatecznie zależy mi na psie, z którym współpraca rozwijała się w codziennym życiu i na polowaniu. Wspólna nauka nie kończy się wraz z zaliczeniem próby. Rodzaje prób i oceniane zadania przedstawiam na stronie Próby pracy dla gończego polskiego.
Kontakt
Jesteś myśliwym albo przygotowujesz się do tej roli i myślisz o gończym polskim? Porozmawiajmy o czasie i możliwościach, jakie możesz przeznaczyć na szkolenie.
Hodowla gończych polskich ukierunkowana na użytkowość łowiecką od 2019 roku – oparta na praktyce łowieckiej, bliskim kontakcie z rodziną i dążeniu do hodowania zdrowych psów myśliwskich o zrównoważonym charakterze.
Hodowla w VDH · Przydomek hodowlany chroniony międzynarodowo przez FCI
© 2026 Gończy Polski vom Pauelsgraben




